Pomysł na projekt „Polskie Porty” narodził się bardzo naturalnie. Mieszkam w Gdańsku – mieście, którego historia i codzienność od wieków są nierozerwalnie związane z morzem oraz działalnością portową. Port Gdańsk od lat stanowi element krajobrazu, który obserwuję na co dzień, a z czasem coraz częściej zacząłem go fotografować – najpierw telefonem, później aparatem, a w końcu także z wykorzystaniem drona.
Wraz z rozwojem fotograficznej pasji zacząłem dostrzegać kolejne interesujące miejsca. Niedaleko znajduje się Port Gdynia – jeden z najważniejszych portów na Bałtyku – który również stał się celem wielu moich fotograficznych wypraw. Każdy port ma swoją specyfikę, rytm pracy i charakterystyczną atmosferę, co sprawia, że nawet pozornie podobne miejsca oferują zupełnie inne kadry i historie.
Z czasem zacząłem odwiedzać także mniejsze porty i przystanie rozsiane wzdłuż polskiego wybrzeża. Dzięki stosunkowo łatwemu dostępowi do wielu nadmorskich miejscowości mogłem regularnie dokumentować ich infrastrukturę, otoczenie oraz zmiany zachodzące na przestrzeni kolejnych sezonów. Każda wizyta pozwalała spojrzeć na te miejsca z nowej perspektywy.
Fotografia od lat jest jedną z moich pasji, a latanie dronem otworzyło przede mną zupełnie nowy sposób patrzenia na znane przestrzenie. W pewnym momencie pomyślałem: jeśli nie teraz, to kiedy? Postanowiłem stworzyć własny projekt fotograficzny, który nada tym podróżom dodatkowy cel. Chciałem nie tylko rozwijać swoje hobby i spędzać czas na fotografowaniu, ale także stworzyć spójną opowieść o polskich portach – miejscach o ogromnym znaczeniu gospodarczym i historycznym, które mimo wspólnej funkcji posiadają własny, niepowtarzalny charakter.