Cztery fotograficzne projekty, które dają mi motywację do działania
Mam 48 lat, mieszkam w Gdańsku i jestem fotografem amatorem. Nie utrzymuję się z fotografii, nie prowadzę studia i nie fotografuję zawodowo. Aparat jest dla mnie czymś znacznie ważniejszym niż narzędziem pracy – jest sposobem na odkrywanie świata, przeżywanie przygód i zatrzymywanie chwil, które bez zdjęć bardzo szybko zniknęłyby z pamięci.
Od wielu lat fotografia jest moją największą pasją. To właśnie dzięki niej potrafię wstać o trzeciej nad ranem, żeby zdążyć na wschód słońca. To przez nią często wracam z wyjazdów bardziej zmęczony niż po tygodniu pracy. I właśnie dzięki niej odwiedziłem wiele miejsc, do których prawdopodobnie nigdy bym nie trafił.
W moim plecaku znajduje się lustrzanka i kilka obiektywów. Od pewnego czasu towarzyszy mi również dron, który otworzył przede mną zupełnie nowe możliwości patrzenia na świat. Oczywiście zawsze staram się latać zgodnie z obowiązującymi przepisami i szanuję ograniczenia, które obowiązują w poszczególnych miejscach. Nie wszędzie można wzbić się w powietrze, ale tam, gdzie jest to możliwe, perspektywa lotu ptaka pozwala pokazać krajobrazy w zupełnie nowy sposób.
Mam też ogromne szczęście, ponieważ moja żona podziela moje zainteresowania. Nie tylko akceptuje moje fotograficzne pomysły, ale często aktywnie w nich uczestniczy. Razem podróżujemy, planujemy kolejne wyprawy i szukamy miejsc, które warto zobaczyć. Moja pasja sprawia, że nawet najdalsze wyjazdy stają się jeszcze większą przyjemnością.
Od pewnego czasu coraz częściej zastanawiam się nad tym, co chciałbym po sobie zostawić. Nie chodzi o wielkie osiągnięcia czy spektakularne sukcesy. Chodzi raczej o stworzenie czegoś, co będzie miało wartość, będzie dokumentować kawałek naszego kraju i da mi poczucie, że zrobiłem coś więcej niż tylko kolejne zdjęcia do archiwum na dysku.
1. Korona Gór Polski
Pierwszy projekt to Korona Gór Polski.
To przedsięwzięcie idealnie łączy kilka moich pasji: fotografię, podróże i aktywność na świeżym powietrzu. Każdy szczyt to nie tylko cel turystyczny, ale również okazja do stworzenia wyjątkowych zdjęć.
Nie interesuje mnie jedynie zdobycie wszystkich szczytów i odhaczenie ich na liście. Chcę pokazać charakter każdego miejsca. Chcę fotografować góry o różnych porach roku, w różnych warunkach pogodowych, o świcie, podczas mgieł i zachodów słońca.
Jeżeli warunki i przepisy będą na to pozwalały, zamierzam wykonywać również zdjęcia z drona. Wiele górskich krajobrazów dopiero z lotu ptaka pokazuje swoją skalę i piękno. Jednocześnie bezpieczeństwo i przestrzeganie prawa będą zawsze ważniejsze niż jakiekolwiek zdjęcie.
Mam świadomość, że realizacja tego projektu zajmie lata. I właśnie to jest w nim najpiękniejsze.
2. Polskie mola
Drugi projekt jest bardzo bliski mojemu sercu, ponieważ mieszkam nad morzem.
Polskie mola są niezwykle różnorodne. Niektóre tętnią życiem przez cały rok, inne są spokojne i niemal puste poza sezonem. Każde ma swój charakter, historię i atmosferę.
Chciałbym stworzyć fotograficzny dokument wszystkich najważniejszych polskich mol. Interesują mnie zarówno klasyczne kadry wykonywane o wschodzie lub zachodzie słońca, jak i zdjęcia pokazujące codzienne życie tych miejsc.
Szczególnie fascynują mnie fotografie wykonywane podczas sztormów. Morze pokazuje wtedy zupełnie inne oblicze. Oczywiście wszystko z zachowaniem rozsądku i bezpieczeństwa.
Dron może być tutaj doskonałym uzupełnieniem tradycyjnej fotografii. Widok mola wychodzącego daleko w morze z perspektywy lotniczej potrafi robić ogromne wrażenie.
3. Polskie porty
Trzecim projektem są polskie porty.
Porty to miejsca, gdzie spotykają się historia, gospodarka, technika i codzienne życie ludzi związanych z morzem. Znajdziemy tam ogromne terminale kontenerowe, małe porty rybackie, mariny jachtowe oraz miejsca, które od dziesięcioleci pozostają ważnym elementem lokalnej społeczności.
Chciałbym stworzyć możliwie szeroką dokumentację polskich portów. Interesuje mnie zarówno ich architektura, jak i ludzie, którzy w nich pracują. Chciałbym pokazać porty o świcie, w ciągu dnia, po zmroku oraz z perspektywy lotniczej tam, gdzie będzie to możliwe.
Jestem przekonany, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak różnorodne są polskie porty. Mam nadzieję, że moje zdjęcia pomogą to pokazać.
4. Polskie zamki
Czwarty projekt to polskie zamki.
To temat, który może pochłonąć człowieka na całe życie.
W Polsce znajduje się ogromna liczba zamków, ruin, warowni i pałaców obronnych. Każdy z nich opowiada własną historię. Niektóre zostały pieczołowicie odrestaurowane, inne stopniowo znikają pod wpływem czasu.
Moim celem jest odwiedzanie tych miejsc i tworzenie fotografii dokumentujących ich obecny stan. Chciałbym pokazywać je nie tylko jako zabytki, ale również jako element krajobrazu i historii regionów.
W przypadku zamków szczególnie interesują mnie zdjęcia wykonywane o złotej i niebieskiej godzinie. Odpowiednie światło potrafi całkowicie odmienić charakter budowli. Jeśli przepisy pozwolą, zdjęcia z drona będą dodatkowym sposobem na pokazanie skali i położenia tych obiektów.
Dlaczego właśnie te projekty?
Łączy je kilka wspólnych elementów.
Po pierwsze – są związane z podróżowaniem. Każdy z nich wymaga odwiedzania nowych miejsc, poznawania ludzi i odkrywania historii.
Po drugie – są związane z fotografią krajobrazową i dokumentalną, które sprawiają mi największą satysfakcję.
Po trzecie – nie są projektami na miesiąc czy rok. To zadania rozłożone na wiele lat. Dzięki temu zawsze będę miał kolejny cel, kolejne miejsce do odwiedzenia i kolejny powód, aby spakować aparat do samochodu.
Czy to są wszystkie moje projety?
Nie. Nie wszystkie/
Na dziś są to tylko te, jakie mają realną szansę realizacji.
I są w zasięgu przysłowiowej ręki.
Droga jest równie ważna, jak cel
Nie wiem, ile czasu zajmie mi realizacja wszystkich czterech projektów. Być może kilka lat, a być może kilkanaście.
Wiem jednak jedno – nie zależy mi wyłącznie na końcowym efekcie. Równie ważna jest sama droga. Wschody słońca oglądane z górskich szczytów. Puste plaże poza sezonem. Małe porty rybackie, do których nie trafiają tłumy turystów. Ruiny zamków ukryte wśród lasów.
To właśnie te chwile sprawiają, że fotografia jest czymś więcej niż tylko naciskaniem spustu migawki.
Mam nadzieję, że z czasem uda mi się stworzyć kolekcję zdjęć, która będzie nie tylko pamiątką z podróży, ale również osobistą opowieścią o Polsce widzianej przez obiektyw aparatu.
A kiedy za kilka lub kilkanaście lat spojrzę na tysiące wykonanych fotografii, chciałbym móc powiedzieć sobie jedno:
Warto było wyruszyć w drogę.