Hel v3
Cały czas mam niedosyt tego co chce uzyskać na Helu. Była okazja — pojechałem kolejny raz. Czemu teraz, a nie później? Bo zaczyna się sezon (w zasadzie już
Nasze wspólne wycieczki
Cały czas mam niedosyt tego co chce uzyskać na Helu. Była okazja — pojechałem kolejny raz. Czemu teraz, a nie później? Bo zaczyna się sezon (w zasadzie już
Po poprzednim wyjeździe (link do poprzedniego wyjazdu) w domu obejrzałem te zdjęcia.I coś mi nie pasowało.Korzystając z okazji — pojechałem jeszcze raz.Z tego efektu jestem dużo bardziej zadowolony — choć myślę, że będzie jeszcze
Od jakiegoś czasu chciałem zrobić jedno zdjęcie półwyspu helskiego.Jakiś czas temu widziałem coś, co mi się bardzo spodobało (link do zdjęcia), ale stwierdziłem, że chce mieć swoja wersje.
Od jakiegoś czasu chciałem zrobić jedno zdjęcie miejsca jakie jest swoista wizytówką tego miejsca.To miejsce to Stawa Młyny. Decyzja o wyjeździe zapadła na tydzień temu.Szybkie pakowanie i w drogę.
W drodze z Lutowisk do Soliny na zaporę trafiło się takie miejsce.Wypatrzone przez Karolinę. Chwila szukania miejsca do zaparkowania i szybki start w górę. Choć zza szyby samochodu nie wyglądało to tak fajnie
Lutowiska to pierwszy nasz przystanek.Przez wiele osób miejsce to nazywana jest: bramą do Bieszczad. Wiele razy oglądałem obraz z kamery zamontowanej na Stanicy Kresowej Chreptiów.No udało się tak spiąć wszystko
W samym Krasiczynie już byliśmy kilka razy przy innych okazjach. Przez sentyment do samego zamku zajrzeliśmy tutaj.Tutaj nic się nie zmieniło. A wracając do Lutowisk, zatrzymaliśmy się przy