W sumie to wycieczka na Morskie Oko i kolejne pomysły Karoliny mi się spodobały. Do tego stopnia, że zaczęliśmy rozmawiać i powoli planować wyjazd na jesieni. W Tatry. Bo to jest nasz główny cel.
Każda wizyta w górach przypomina mi o jednej bardzo ważnej rzeczy – do gór trzeba podchodzić z ogromnym szacunkiem. Nie trzeba zdobywać najwyższych szczytów ani przechodzić najtrudniejszych szlaków,
W niedziele wybraliśmy się na spacer z domu do tak zwanej Zielonej Latarni.Jest to latarnia na zachodnim falochronie na wejściu do portu gdańskiego. Jak to już bywa w ostatnim czasie — zabrałem ze sobą aparat i zrobiłem
Karolina umówiła się z Moniką w Gdyni na babskie ploty.Sama zaproponowała, żebym pojechał z aparatem i kiedy one będą sobie siedzieć i rozmawiać ja w tym czasie bezstresowo porobię zdjęcia.W zasadzie
Mając jeszcze chwile wolnego — bardziej to Karolina niż ja (jej ostatni dzień urlopu, ja jeszcze chwila przed powrotem do pracy) wybraliśmy się do Gdańska na Starówkę. W zasadzie bez celu tak,
Po śniadaniu ruszyliśmy w dalszą drogę.Tym razem już kierowaliśmy się na północ — do Gdańska. tutaj to już w zasadzie wiało nudą. Całość po płaskim. Jedyne urozmaicenie — to albo burza/deszcz goniły nas,
To już nasz ostatni dzień pobytu w tym miejscu.Po śniadaniu zaczynamy się pakować. Mieliśmy jeszcze zjechać do Zakopanego — jednak szybkie sprawdzenie mapy i korków skutecznie nas z tego