Jelitkowo
W sumie miałem nie brać aparatu. Ani drona. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie jednak stwierdziłem, że może jednak wezmę ze sobą drona. Efekt poniżej.
Nasze wspólne wycieczki
W sumie miałem nie brać aparatu. Ani drona. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie jednak stwierdziłem, że może jednak wezmę ze sobą drona. Efekt poniżej.
Już od jakiegoś czasu zamierzaliśmy się na rejs.Parę lat temu mieliśmy jeden taki za sobą. Start z Gdańska z Targu Rybnego (nabrzeże przy ul. Wartka 4).Koniec na Molo w Sopocie.
Aby obejrzeć wraki, jakie są przy porcie wojennym na Helu miałem już kilka podejść. Jednak za każdym razem coś było przeszkodą. Dziś wybraliśmy się z zamiarem obejrzenia
Bardzo spontaniczne wyjście z domu.Miło być tylko po zakupy i mały spacer.Skończyło się wizytą w Stoczni Cesarskiej.Jednak będę tam musiał wybrać się ponownie.
Nie chciało mi się totalnie iść.Jednak mając na uwadze pogodę i fakt, że druga taka szansa może się nie powtórzyć ( poprzednia możliwość dwa jakieś dwa tygodnie wcześniej
Szybki start spod domu.
Tak wyglądał sylwester. Nie do końca udane — jednak coś zrobiłem.