Mikołajki
W zasadzie ten wyjazd można określić jednym stwierdzeniem — ciągle pada. I faktycznie, można powiedzieć, że cały wyjazd był pod dyktando padającego deszczu. Z przejaśnieniami. Jednak mimo wszystko
Nasze wspólne wycieczki
W zasadzie ten wyjazd można określić jednym stwierdzeniem — ciągle pada. I faktycznie, można powiedzieć, że cały wyjazd był pod dyktando padającego deszczu. Z przejaśnieniami. Jednak mimo wszystko
Korzystając z ładnej pogody pojechaliśmy na spacer do Gdyni. Dawno nas tu nie było.Drona nie zabierałem ze sobą — bo trochę za mocno wiało. Zabrałem tylko aparat. Coraz częściej zabieram aparat ze sobą. Nawet
Już podczas naszego poprzedniego pobytu padł pomysł rejsu. Wtedy jakoś chyba trochę brakło nam na to czasu.A podczas obiadu wrócił ten pomysł.A, że obiad w Tawernie Columbus
W zasadzie to nie do końca miało być wyjście na tę plażę. Bardziej miało to być przejście przez kładkę na drugą stronę portu i zobaczenia co jest i jak to wygląda z tej drugiej — mniej odwiedzanej strony
Mieliśmy zamiar iść na drugą stronę portu — na zachodnią część. Jednak nasze plany ustawiła nam kładka. Niestety ale ostatnia możliwość przejścia dawała nam dosłownie kilka minut
Plaża wschodnia. Miejsce, jakie znam tylko z widoku z nadmorskiej promenady. Czy będąc na koloniach, czy też na wakacjach z dziadkami nigdy nie zeszliśmy na tę plażę. Czemu, tego nie wiem. Teraz mając czas
Już od jakiegoś czasu zamierzaliśmy się na rejs.Parę lat temu mieliśmy jeden taki za sobą. Start z Gdańska z Targu Rybnego (nabrzeże przy ul. Wartka 4).Koniec na Molo w Sopocie.