Plaża wschodnia. Miejsce, jakie znam tylko z widoku z nadmorskiej promenady. Czy będąc na koloniach, czy też na wakacjach z dziadkami nigdy nie zeszliśmy na tę plażę. Czemu, tego nie wiem. Teraz mając czas zeszliśmy na nią.
Duża, szeroka plaża z wygodnym zejściem, które kończy się niedaleko linii wody.
Widząc siedzące mewy na ostrogach brzegowych (zwanych inaczej falochronami) w ruch poszedł aparat.
A, że mewy pozowały wybornie można zobaczyć je na poniższych zdjęciach.

















