Ustka v2 – część IV

Ustka v2 – część IV

Na koniec dnia już po kolacji usiadłem do laptopa, aby zgrać zdjęcia z dzisiejszego dnia.
I te z drona, i te z aparatu i te z telefonów naszych.
Przy okazji zerknąłem w kamery internetowe, aby zobaczyć, jak wygląda sytuacja nad wodą — bo za oknem nie wyglądało to ciekawie. Jednak widok z kamery zadziałał jak mały impuls — szybka decyzja — idziemy. Tylko na „lekko”. Wzięliśmy tylko telefony i parasolkę. Tak na wszelki wypadek.
A po dobrej kolacji spacer nam i tak by dobrze zrobił.
Wychodząc na plaże nie zawiedlismy się widokiem.
Jedynie co to trochę żałowałem, że nie zabrałem drona ze sobą.