Jelitkowo
W sumie miałem nie brać aparatu. Ani drona. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie jednak stwierdziłem, że może jednak wezmę ze sobą drona. Efekt poniżej.
Nasze wspólne wycieczki
W sumie miałem nie brać aparatu. Ani drona. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie jednak stwierdziłem, że może jednak wezmę ze sobą drona. Efekt poniżej.
Już od jakiegoś czasu zamierzaliśmy się na rejs.Parę lat temu mieliśmy jeden taki za sobą. Start z Gdańska z Targu Rybnego (nabrzeże przy ul. Wartka 4).Koniec na Molo w Sopocie.
Zaplanowany wyjazd. Celem w zasadzie miały być wiewiórki. Karolina dołożyła wjazd na taras widokowy budynku Highline Warsaw. Celem był taras widokowy w tym wieżowcu. Zdjęcia
Świąteczny wyjazd do rodziny zaowocował szybką wycieczką nad Zalew Sulejowski.Mimo nieprzyjemnego i dość silnego wiatru udało się zrobić kilka zdjęć.
Bardzo spontaniczne wyjście z domu.Miło być tylko po zakupy i mały spacer.Skończyło się wizytą w Stoczni Cesarskiej.Jednak będę tam musiał wybrać się ponownie.
Nie chciało mi się totalnie iść.Jednak mając na uwadze pogodę i fakt, że druga taka szansa może się nie powtórzyć ( poprzednia możliwość dwa jakieś dwa tygodnie wcześniej
Szybki start spod domu.