Pierwszy wyjazd, jaki mieliśmy udał się. O nim można przeczytać tutaj. Jednak brakło nam czasu na obejrzenie paru miejsc. Stąd korzystając z okazji i odrobiny wolnego czasu postanowiliśmy powtórzyć ten wyjazd.
Przejrzeliśmy nasze grafiki, zrobiliśmy małe roszady i wyszło na to, że damy radę pojechać na więcej niż jeden dzień.
Patrząc w kalendarz wyszło na to z ten wyjazd najlepiej będzie nam pasował teraz. Szybka rezerwacja i znowu za kierownicą w drodze. Tym razem udało się jeszcze przed wyjazdem wstawić fokę na warsztat i naprawić klimatyzację, co w drodze do Ustki okazało się zbawienne. Miejscami temperatura sięgała nawet +28 stopni. A klimatyzacja przyjemnie nas chłodziła.
Jako naszą bazę wypadową znowu obraliśmy sprawdzony hotel Grand Lubicz w Ustce. Miejsce dobrze usytuowane, z bardzo fajną strefą basenową oraz bardzo dobrą kuchnią dające szanse na odpoczynek po intensywnym dniu.
Mimo że Ustka niewielkie miasto, to jednak jest co zwiedzać i gdzie chodzić.
I tak powstał kolejny plan zwiedzania:
spacer
– plaża zachodnia
– port
– rejs
– wieczorny spacer
I tak zapewne nie wszystko zobaczyliśmy. Co pozwala nam na kolejny wyjazd w to miejsce.
A biorąc pod uwagę fakt, że jest to relatywnie blisko Gdańska (powiedzmy coś około 2 godzin drogi) to myślę, że jeszcze nie raz tu zajrzymy w odwiedziny.
Kusi mnie wyjazd na jesieni, kiedy pojawią się sztormy.