W zasadzie to nie do końca miało być wyjście na tę plażę. Bardziej miało to być przejście przez kładkę na drugą stronę portu i zobaczenia co jest i jak to wygląda z tej drugiej — mniej odwiedzanej strony usteckiego portu.
Czemu?
Od zawsze jak pamiętam, była to strefa przemysłowa — niedostępna i zamknięta część dla turystów.
Likwidacja przedsiębiorstw w tym miejscu, jak i zapewne przeniesienie części wojskowej w inne miejsce „zwolniło” tę część portu.
Budowa obrotowej kładki w późniejszym czasie pozwoliła na sprawniejszy dostęp do tej części portu a zaraz do plaży.
W drodze na plaże przechodzi się obok Bunkrów Blüchera.
Za bunkrami przez las i już jesteśmy na plaży.
Ludzi bardzo mało. Plaża duża, szeroka, czysta, odrobinę kamienista — w taką fajną drobnicę.
Korzystając z ładnej pogody (ta zrobiła potem swoje) w ruch poszedł dron i aparat.
Dronem zabawa jak zawsze jest przednia.
Przy tej ładnej pogodzie swój chrzest i test miał filtr polaryzacyjny.
No zrobił on mega robotę — widać to na zdjęciach i filmach z drona.
Aparatem też. Testowałem dwie nowe rzeczy:
– zestaw filtrów połówkowych
– Telekonwerter AF‑S TC‑14E III
Na pewno muszę znaleźć czas na zabawę filtrami — dają fajny efekt. A można tutaj bardzo dużo uzyskać.
Efekt poniżej.



































