Gdynia
Korzystając z ładnej pogody pojechaliśmy na spacer do Gdyni. Dawno nas tu nie było.Drona nie zabierałem ze sobą — bo trochę za mocno wiało. Zabrałem tylko aparat. Coraz częściej zabieram aparat ze sobą. Nawet
Nasze wspólne wycieczki
Korzystając z ładnej pogody pojechaliśmy na spacer do Gdyni. Dawno nas tu nie było.Drona nie zabierałem ze sobą — bo trochę za mocno wiało. Zabrałem tylko aparat. Coraz częściej zabieram aparat ze sobą. Nawet
Już podczas naszego poprzedniego pobytu padł pomysł rejsu. Wtedy jakoś chyba trochę brakło nam na to czasu.A podczas obiadu wrócił ten pomysł.A, że obiad w Tawernie Columbus
W zasadzie to nie do końca miało być wyjście na tę plażę. Bardziej miało to być przejście przez kładkę na drugą stronę portu i zobaczenia co jest i jak to wygląda z tej drugiej — mniej odwiedzanej strony
Po zameldowaniu się poszliśmy najpierw na basen. Strefa basenowa bardzo przyjemnie zrelaksowała nas.Po basenie poszliśmy na kolację, gdzie nie było zaskoczenia — było smacznie, do wyboru i koloru. Po dobrej kolacji
Pierwszy wyjazd, jaki mieliśmy udał się. O nim można przeczytać tutaj. Jednak brakło nam czasu na obejrzenie paru miejsc. Stąd korzystając z okazji i odrobiny wolnego
Plaża zachodnia i tak zwane trzecie molo. Molo, jakie od dawna chciałem mieć na zdjęciach z drona. Do tej pory nie było ku temu sposobności. Głównym problem dla mnie jako droniarza
Mieliśmy zamiar iść na drugą stronę portu — na zachodnią część. Jednak nasze plany ustawiła nam kładka. Niestety ale ostatnia możliwość przejścia dawała nam dosłownie kilka minut